Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

CwanaRyba

Ocena użytkowników:  / 22
SłabyŚwietny 

  
 


SURFCASTING   



  
Surfcasting, to wędkarstwo na dzień dzisiejszy jeszcze mało poznane.

  W kilku artykułach będę chciał przybliżyć metody połowu dla wędkarzy
  zaczynających tą dyscyplinę wędkarstwa i powoli przejść do tematów,
  które przydadzą się już wędkarzom zaawansowanym. Artykuły pomogą
  tym, którzy znajdą się na wczasach z wędką w pobliżu morza, oraz tym
  którzy już zaczęli  swoją przygodę z surfcastingiem, lub zamierzają zacząć. 
 
CwanaRyba surfcasting
Wyróżnię trzy typy sprzętu do surfcastingu:
   
Typ pierwszy

To sprzęt wędkarzy będących nad Bałtykiem w okresie letnim, którzy nie chcą wydawać pieniędzy na nowy specjalistyczny ekwipunek. Przy sprzyjających warunkach pogodowych można takim sprzętem wygodnie i skutecznie powędkować. Oto kilka spraw, na które należy zwracać uwagę:

  Surfcasting podczas urlopu na morzem.    wakacyjne wędkowanie   

Wędka
Teoretycznie uda się nam powędkować, prawie każdą wędką. Jednak możliwości wędkowania rosną wraz ze wzrostem ciężaru rzutowego wędziska i  jego długości. Sprawą kluczową w tego rodzaju sprzęcie jest pogoda. Im większy ciężar rzutowy wędki, tym łowienie w większych falach staje się łatwiejsze. Podczas pierwszych moich wyjazdów na plażę łowiłem teleskopem długości 3,0 metra o ciężarze rzutowym 25 gram i spinningiem o długości 2,70 i ciężarze rzutowym 50gram. Jak widać na zamieszczonych zdjęciach, udawało się złowić całkiem przyzwoite ryby.

Sprzęt do surfcastingu adoptowany z wedkarstwa sródlądowego   Lekki jeziorowy sprzęt w surfcastingu

Kołowrotek
Przy tego rodzaju sprzęcie, nadaje się każdy kołowrotek o szpuli stałej, lub multiplikator, który pomieści  minimum 100 -150 metrów żyłki lub plecionki o średnicach 0,22-0,23


Żyłka
Lepsza będzie żyłka od plecionki. Żyłką z reguły zarzuci się dalej i jest tańsza. Najlepiej jest używać średnicy od 0,22 do 0,30. Kolor, sztywność nie ma znaczenia. Używanie cieńszych żyłek szybko doprowadza do zerwań zestawów, zwłaszcza podczas przetaczania się zielska w wodzie morskiej.


Ciężarki
Masa ciężarków powinna zawierać się w przedziale podanym przez producenta kija. Niech to będzie wartość uśredniona wagi podanej przez producenta. Unikałbym tu górnych wartości wytrzymałości wędziska. Bardzo istotny jest kształt ciężarka. W przypadku tak lekkich ciężarków najlepiej zaopatrzyć się w odmiany z wąsami lub odwróconej piramidy. Wykonanie samemu takich ciężarków zwłaszcza tych ostatnich nie stanowi większego problemu. Ciężarki owalne w tej rodzinie sprzętu słabo zdają egzamin chyba, że zależy nam na celowym silnym dryfie przynęty podczas łowienia. 


ciężarki do surfcastingu

W tym miejscu chcę zaznaczyć, ze ciężarek to bardzo istotny element. Dzięki niemu utrzymamy zestaw w miejscu i zobaczymy branie. Często lekceważy się znaczenie ciężarka przez wędkarzy, którzy stają pierwszy raz na plaży. Ciężarki w kształcie kropli są dobre do dalekich rzutów, lecz już przy lekkiej fali są znoszone do brzegu irytując innych wędkarzy , którzy muszą odplątywać poplątane zestawy. Gdy jesteśmy sami, to ta metoda połowu ciężarkiem owalnym  jest dobra, gdyż penetrujemy dno morza jak w klasycznej przepływance. Trudno jednak zauważyć branie i ryba często już długo wisi na haku nim się zorientujemy.

Haczyki
Dobre są grube haki najlepiej z zadziorkami na trzonku, rozmiar dopasowany do przynęty. Wielkość haczyka powinna jednak zawierać się w przedziale nr 3 do 0,2! W morzu stosuje się znacznie większe rozmiary haczyków. Dzięki temu ryba lepiej się sama zacina, ponadto ryby te są bardziej agresywne niż w jeziorach czy rzekach i mniej ostrożne. Tu często popełniają błąd nowicjusze, Którzy starają się upodobnić wędkowanie morskie do słodkowodnego i wiążą haczyki małe na cienkich przyponach. Szybko zauważają spinające się ryby przy brzegu, gdzie fala potrafi zabrać rybę pod wpływem tylko jej ciężaru właściwego.


haczyki do surfcastingu

Przypon
Do pierwszego typu sprzętu proponuję dowiązać do żyłki głównej około połowy długości kija przypon z żyłki 0,35 lub 0,40 mm i dwa przypony  boczne max.15 cm długości z żyłki 0,30 / 0,35! To ważne, dzięki temu uniknie się plątania zestawu! Grubość żyłki nie wpływa na ilość brań!  Moje próby z przyponami o średnicy 0,50 mm udowodniły, ze nie ma to znaczenia, a ilość splątań była znikoma. Pamiętajmy, że na końcu naszego zestawu może się złowić dublet składający się z leszczy po parę kilo! Celowo nie omawiam tu przyponu strzałowego. Do tego rodzaju sprzętu nie przyda się znacząco.


prosty przypon do połowu w morzu




prosty zestaw do łowienia w morzu


Rurka PCV lub butelka PET
Do osadzenia wędki w piasku dobra jest rurka PCV, im dłuższa tym lepiej i bezpieczniej. W ostateczności można adoptować głęboko wkopaną butelkę PET z obciętą szyjką tak, by wędka mieściła się w niej. Pamiętać należy by unikać kontaktu wędki i kołowrotka z piaskiem, dlatego należy możliwie solidnie umieścić rurkę lub butelkę. Częstym błędem jest zbyt bliskie osadzenie wędki, to nie ma znaczenia czy wędka będzie 5 metrów dalej od linii brzegu! Przydatna jest mała łopatka, którą łatwo kopie się dołek w piasku pod butelkę lub rurkę PCV.

  Butelka do osadzenia krótkiego wędziska. 

Czapka i okulary przeciwsłoneczne
Ta metoda połowu nawet w dni pochmurne wymaga okularów przeciwsłonecznych. Częste patrzenie w górę na szczytówkę wędki  potrafi zmęczyć wzrok jasnym światłem. Ustawiajmy się tyłem do słońca!


Zalety i wady sprzętu typu pierwszego

Zalety
Minimalny dodatkowy koszt związany z przestawieniem się na typowo urlopowy połów na plaży Bałtyku. Filigranowość zestawu daje uczucie większego kontaktu z rybami podczas holu. Niewielkie gabaryty sprzętu dają możliwość swobody w zmienianiu miejsc (kąpiący się wczasowicze). Prostota zestawu pomaga w jego ewentualnej naprawie np: zaczep, zerwanie lub splątanie.


Wady
Podczas większego wiatru praktycznie jesteśmy wyłączeni z wędkowania. Ogranicza nas odległość rzutów tak lekkim zestawem. Zmuszeni jesteśmy do nieprzypadkowego szukania miejsc, do których jesteśmy wstanie dorzucić. Nie damy rady wędkować podczas unoszenia się zielska w najbliższych rejonach brzegu (częste zjawisko). Aż strach pomyśleć co będzie jeśli weźmie nam troć lub łosoś ponad dziesięciokilogramowy! Bliskie rzuty zmuszają nas do wchodzenia w morze z różnym stopniem ryzyka i bezpieczeństwa (przypadki utonięć). Bardzo często przeciąża się zestawy i łamię się kije podczas rzutu.  Łowiąc tak lekkim sprzętem występuje zjawisko dryfu i zaczepiania się zestawów z zestawami innych wędkarzy!



Typ drugi



 To sprzęt dla wędkarzy ,którzy chcą wydać nieco więcej pieniędzy.
Taki sprzęt pozwala komfortowo łowić prawie we wszystkich warunkach
pogodowych. Jest to najliczniejsza grupa sprzętu, oferująca w miarę przyzwoite
parametry za stosunkowo umiarkowaną cenę.
Ten rodzaj zestawów pojawia się najczęściej, a wędkarze

łowiący nim pojawiają się nie tylko w sezonie urlopowym.

najliczniejsza grupa rodziny wędek do surfcastingu    Najliczniejsza rodzina wędek do surfcastingu    Surfcasting

Wędka
W tym segmencie wybór jest ogromny. Dominują tu kije składające się przeważnie z trzech części, a mierzące od 3,60 do 5m. Można kupić tanie kije szklane, które są dość ciężkie i bardzo grube, co utrudnia rzuty osobom o mniejszych dłoniach. Wędki te są bardzo miękkie, co uniemożliwia oddanie odległych rzutów. Są natomiast idealne do holowania ryb zwłaszcza tych większych. Bardzo dobrze widać brania na szczytówkach tych wędek. Dodatkowym walorem kija szklanego i jego miękkości jest mniejsza ilość zerwanych przynęt podczas rzutów, a biorąc pod uwagę cenę np. dendrobeny to ważny aspekt. Ciekawe jest również to ,że kije te tak szybko się nie łamią. Są też wędki węglowe i tu mamy szaleństwo wyboru! Nabywając taki sprzęt narażamy się już na większe wydatki i wymagamy już od kija znacznie więcej. Niestety często zauważam zjawisko zbyt dużego zaufania do wytrzymałości dla tego rodzaju wędek. Kupując kij węglowy o ciężarze rzutowym nawet do 220 gram spodziewamy się sporej wytrzymałości. W praktyce kije te dość szybko się męczą i już po kilku latach używania  potrafią się połamać podczas rzutu. Dużym problemem jest łatwość uszkodzenia podczas transportu tak wielkich wędek. Włókno węglowe lekko uszkodzone może rozpocząć efekt domina i ulec całkowitemu rozczepieniu się podczas przeciążeń. Bardzo ostrożne należy się obchodzić  z wędkami. Mimo ich masywnych gabarytów, to ścianki tych wędzisk są naprawdę cienkie. Omawiam tutaj kije których ceny wahają się między 80 PLN a 450 PLN. Polecam kije o długości 4,20 i ciężarach rzutowych do 220 gram, większe ciężary rzutowe w tej klasie cenowej są naprawdę, co najmniej podejrzane! W drugiej grupie użytkowników sprzętu zaczyna się pogoń za ekstremalnie długimi rzutami i wtedy dochodzi do rozczarowań. Często oglądamy na filmikach youtube jak to mocno machają wędkami i uzyskują odległości ponad 240 metrów. Widzimy na filmach podobne do naszych wędki ,ale czy zdajemy sobie sprawę ile one kosztują? Radzę być ostrożnym w tym segmencie sprzętu i nauczyć się proporcjonalnego dobierania kija, ciężarka i siły lub techniki rzutu.

   
Najliczniejsza grupa wędek do surfcastingu   najliczniejsza grupa rodziny wędek do surfcastingu  Wędki do surfcastingu

 Łowiłem przez dwa lata kijem z tego przedziału (4,20 cw180g) i udawało mi się rzucać na odległości blisko 120-130 metrów ciężarkami do 140 gram, po tym okresie wędka się jednak poddała.! Prowadzę obserwacje i doświadczenia wraz z kolegą na temat wędek i innych sprzętów do surfcastingu. Mam dostęp do wędek i będę się dzielił spostrzeżeniami na ich temat w dziale test sprzętu( w przygotowaniu).Przy tych kijach pojawia się już problem zrywania przynęt podczas silniejszych rzutów, oraz braku widoczności brań na sztywniejszych szczytówkach (późna jesień , zima) zwłaszcza gdy łowimy na ciężarki owalne lub okrągłe. Rozwiązaniem może się okazać specjalna przelotka z dodatkowym Tipem jako wskaźnika brań.

Kołowrotek
Nadaje się każdy kołowrotek o stałej szpuli lub multiplikator, który pomieści 200-300 metrów żyłki 0,25-0,32 lub plecionki. W tym drugim segmencie już warto pokusić się o kołowrotek specjalnie przystosowany do surfcastingu lub metody karpiowej. Są to kołowrotki o specjalnie wydłużonej szpuli i nawijające żyłkę w sposób pozwalający na ekstremalnie długie rzuty. Dodatkowo zamykanie kabłąka w tych kołowrotkach nie pozwala na niekontrolowane zamknięcie się podczas rzutu. Częściowo są odporne na nisko zasolone wody. Kołowrotki o szpulach do bardzo dalekich rzutów należy kupować największych rozmiarów, gdyż ich szpule mieszczą bardzo mało żyłki. Może się zdarzyć ,że podczas wędkowania latem zapragniemy wejść do wody i oddać rzut z pierwszej rewy, gdy to zrobimy w drodze powrotnej do brzegu może nam z takiej płytkiej szpuli zabraknąć żyłki ! Chciałbym jeszcze nadmienić iż dobrze jest zdjąć wszelkiego rodzaju klipy do zaciskania żyłki na rantach szpul kołowrotków. Oszczędzimy sobie wydatku w postaci urwanych żyłek lub uszczerbku na zdrowiu.


Kołowrotki do surfcastingu       Kołowrotki do surfcastingu- żródło Grauvell  Kołowrotki do surfcastingu- żródło Grauvell

Żyłka
Tu już warto wziąć pod uwagę zakup specjalnej żyłki konicznej, która pozwoli na ekstremalnie długie rzuty lub przyponu strzałowego. Znam wędkarzy, którzy łowią też na plecionki lecz odległości rzutów uzyskane przez nich są mniejsze. Średnica żyłki zależy od całego zestawu jednak proponuję nie mniejszą jak 0,28. Ciekawe są kombinacje żyłki i kawałka plecionki jako przyponu strzałowego. Jednak taki przypon zawiera już supeł, który potrafi sprawiać dużo kłopotu. Dużą wadą żyłki konicznej po zerwaniu pierwszych kilku metrów jest stracenie jej podstawowych właściwości.    
 
Rodzaje żyłek do surfcastingu 

Rodzaje żyłek do surfcastingu

Rodzaje żyłek do surfcastingu

Rodzaje żyłek i plecionek do surfcastingu

Rodzaje żyłek i plecionek do surfcastingu
Ciężarki
Ten segment pozwala na olbrzymią różnorodność doboru ciężarków, które podkreślam mają ogromne znaczenie, dużo większe niż w wędkarstwie słodkowodnym. Można zaopatrzyć się w sklepie w wersje z wąsami. Pamiętajmy, że ten  sprzęt pozwala na rzuty na odległość pierwszej rewy lub dalej, a tam występuje zjawisko zasypywania ciężarków z wąsami i trudno je czasami ruszyć z dna. Ciężarki innej konstrukcji i kształtu nie sprawiają tego kłopotu, ponieważ są stale przemieszczane po dnie oczywiście jeśli jest fala i uciąg wody. Dobierajmy ciężar ciężarka do warunków panujących na łowisku. Warto mieć wszystkie modele i wielkości. Warunki na morzu potrafią się zmieniać błyskawicznie.

Ciężarki do surfcastingu-żródło Googleciężarki do bardziej zaawansowanych metod połowu z plaży-żródło Jenzi  ciężarki z wąsami-żródło Google  Ciężarki do surfcastingu-żródło Google  Źródło Google


Haczyki
Tu im grubsze tym lepiej, szczególnie przy łowieniu na czerwone robaki. Gdy łowimy na filety grubość jest mniej ważna. Ważnym elementem tego segmentu jest system blokowania haczyków podczas rzutu zwany klipsami

     
Klipsy
Do tego rodzaju sprzętu potrzebne już mogą być specjalne klipsy utrzymujące haczyki, a właściwie to co jest na haczykach. Klipsy to groszowe sprawy, ale są bardzo przydatne i nie wyobrażam sobie długich rzutów bez nich! W początkowej fazie rzutu klipsy utrzymują haczyki w miejscu, nie pozwalając na gwałtowne przyspieszenie końcówki przyponu oraz utrzymują przypon w napięciu podczas większej cześci lotu. Gdy zauważymy, że klipsy się nie wypinają podczas uderzenia w wodę to oznacza, że długość bocznego przyponu jest za krótka. Gdy jest odwrotnie i klipsy już w fazie wstępnej rzutu się wypinają oznacza to, zbyt długi przypon boczny. Klipsy powinny być instalowane na grubej żyłce o średnicy między 0,5mm do nawet 1,0 mm przyponu głównego!


Klipsy  zamontowany klips na żyłceZasada działania klipsa

Karabińczyki, agrafki, kółeczka łącznikowe.
Przy drugiej grupie sprzętu należy zadbać o bardzo mocne i pewne w/w akcesoria. Nie mogą zawieść i nie chodzi tu o holowaną rybę, tylko o nasze i innych bezpieczeństwo!! Przeciążenia podczas rzutu są ogromne! Stosujmy sprawdzone akcesoria nie ufajmy napisom na etykietach produktów, które informują o wytrzymałościach i odporności na słoną wodę. Często wymieniajmy karabińczyki i agrafki nawet co wyjazd! Dobrym testem zakupionych akcesoriów jest zanurzenie do połowy jednego z akcesoriów w wodzie na zakrętce od słoika i zostawienie na dwie doby. Resztę ocenicie sami.


Bezpieczeństwo
Dysponując już mocnym sprzętem zaliczonym do drugiej kategorii, pamiętajmy o zasadach bezpieczeństwa podczas rzutu! Na plaży może być dużo ludzi, zwłaszcza sporo jest gapiów w sezonie. Będziecie swoistym widowiskiem posyłając zestawy na odległości ponad 100 metrów. Pamiętajmy by nie zapomnieć otworzyć kabłąka, gdy przejdzie obok nas dziewczyna w skąpym bikini, bo to co może się później wydarzyć będzie mogło kosztować nas lub kogoś utratę zdrowia! Czytałem o przypadku przestrzelenia ciężarkiem ludzkiego ciała na wylot na plaży w USA! Sam miałem przypadek, gdy o zmroku agrafka się wypięła i ciężarek poszybował pionowo w niebo, by po chwili spaść obok mojej głowy! Poczekajmy aż ludzie przejdą lub poprośmy gapiów o oddalenie się na moment zarzucania.


bezpieczeństwo w surfcastingu.  bezpieczeństwo podczas zarzucania w surfcastingu

Podpórki stojaki i tripody
Sprzęt klasy średniej trzeba pewniej przytwierdzić do piasku i już butelka z wycięciem w szyjce nic nam tu nie pomoże. Dobre są rurki PCV, ale takie dłuższe ok 1metra. Wadą rurek PCV jest rysowanie do ,,kości" dolników wędzisk. Warto kupić dwie średnice rurek np. 40 mm i 50 mm uda się je nam włożyć jedną w drugą i mamy więcej miejsca w pokrowcu i samochodzie. Rurka jest bezpieczna, bo jeśli się przewróci, to dzieje się to jak w zwolnionym tempie i wędka nie powinna ucierpieć podczas upadku. Rurki są tanie i lekkie, a na dodatek bardzo trwałe! Polecam jeden koniec rurki PCV uciąć pod kątem, pomoże to nam w wbijaniu go do piasku. Samo wbicie rurki do piasku nie jest pewne, polecam zaopatrzyć się w małą łopatkę ogrodnika najlepiej taką do przesadzania bylin. Łopatką najpierw kopiemy w piasku głęboki, ale wąski dołek ok 30-40 cm, aż ukaże się woda na dnie. Dopiero wtedy szybko wbijamy rurkę ostrym końcem w piasek. Na koniec dobrze jest nogą zasypać dołek i ubić go mocno. Zda to egzamin pod warunkiem, ze rurki będą w odpowiedniej odległości od linii brzegu. Zbyt blisko osadzone rurki i tak po pewnym czasie się przewrócą pod wpływem fal lub mokrego mało stabilnego piasku. Nowicjusze często się nabierają podczas porannego wędkowania, gdzie fale są z reguły mniejsze, dopiero około południa fale nabierają rozmachu i część brzegu zostaje pochłonięta przez morze! Tripody, to ciężkie i często problemowe rozwiązania, kiedy taki prawie dwukilogramowy stojak źle zabezpieczony przewróci się z wędkami na wietrze możemy być pewni, że któraś z wędek została poważnie uszkodzona. Osobiście tego doświadczyłem! W zamian dostajemy przyrząd który majestatycznie wygląda na plaży, trzyma wędki w równym szeregu. Dzięki temu każde drgnięcie szczytówki zostanie przez nas wyłapane, no i nie rysuje nam dolników. Dodatkowym atutem jest możliwość ustawienia wędek na kamienistym , skalistym , zamarzniętym brzegu lub na molo i falochronach.

   

W praktyce doświadczyłem jednak pewnej kolejnej wady tripodów. Mianowicie łowiąc w większej grupie wędkarzy na mniejszej połaci plaży stosując trójnóg  skazani jesteśmy na zbyt bliskie sąsiedztwo kolegów po kiju..wędkarze widząc ,że nasze stanowisko mieści się w najbliższym sąsiedztwie tripoda, pakuje się nam bez pardonu na nasze żyłki. Właściciele rurek PCV wbijając je w piach mogą prawie dowolnie wyznaczyć w ten sposób swoje terytorium. Nowicjusze często popełniają błąd ustawiając się zbyt blisko siebie, można przyjąć, że im większy wiatr i uciąg wody, tym te odległości powinny być większe. Należy pamiętać, że rzuty będą w granicy 80-120 metrów. Logiczne jest więc, że po ściągnięciu przez prąd lub fale zestawu wyznaczy nam wachlarz tej samej długości, lecz wzdłuż brzegu.


Tripod nocą jest bardzo przydatny  Mocowania wędek na plaży  Tripod na plażę

Krzesełko i osłona przed niesprzyjającymi warunkami pogodowymi.
Stanie na piasku cały dzień może nie należeć do przyjemności, warto pomyśleć o leżaku lub turystycznym krzesełku. Polecam również wszelkiego rodzaju osłony przed wiatrem i słońcem
.


ochrona przed wiatrem  Tani namiot plażowy   namiot wędkarski na plaży

Wózek lub torba na kółkach.
Jak już nam się trochę tego sprzętu uzbiera, można pomyśleć o kupnie specjalnego wózka lub torby na kółkach. Jeśli posiadasz zdolności majsterkowicza można pokusić się o własną konstrukcję. Proszę mi wierzyć będzie to bardzo przydatne.


Przydatny wózek na plażę   transpor dużej ilości sprzętu za pomoca wózka plażowego
 
Wady i zalety sprzętu drugiego typu.
Wadą jest cena jaką trzeba zapłacić za sprzęt, który posłuży nam w większości przypadków tylko do połowu z morskiej plaży. Koszty windują nam żyłki koniczne, które już mają sens bytu przy tego rodzaju wędkach i ciężarach wyrzutowych. W tym segmencie wędek i kołowrotów często zachodzi zjawisko podpalania się i próbowania rzutów na maxa. Ostrzegam to nie ten sprzęt, owszem uda się nam kilkadziesiąt rzutów, ale przyjdzie taki dzień, że wędka się złamie. Radzę rozwagę i wyczucie. Skupmy się raczej na dobraniu odpowiednich proporcji zestawów oraz techniki wykonywania rzutów. Takim sprzętem wyciągniemy już każdą rybę, a warunki pogodowe lub zielsko nie będą stanowiły już większego problemu. Nie jesteśmy już skazani na miejsca, gdzie rewa lub głębsze obszary dna są blisko brzegu, możemy już wejść w każdy odcinek plaży i już łowić. Olbrzymi wybór w tym segmencie sprzętu pozwala nam na dobranie go do swoich potrzeb i kieszeni.



Typ trzeci



To sprzęt najwyższej klasy, dzięki któremu będziemy mogli łowić nawet przy 6 w skali Beauforta!
Przy takiej pogodzie ryby też biorą, a inni wędkarze odejdą ponieważ nie dadzą rady utrzymać zestawów, czy wyciągać zielska wielkością przypominających tapczany! Jeżeli ktoś chce na serio potraktować surfcasting i ma zasobny portfel, to bardzo zachęcam do przeczytania artykułu. Zaś tych, co się wahają może namówię do wyboru.

      

Wędka
Uważam, że wędka jest najważniejszą częścią zestawu i warto na nią wydać ponad 1000 zł. Takie kije nie są lekkie mimo budowy węglowej. Ich słuszny ciężar bierze się z grubości ścianki blanku i gęstości materiału użytego do jego budowy. Przeważnie długości wahają się w granicach 4,20.To są prawdziwe katapulty, które są raczej sztywne niż miękkie. Te niewinnie cienkie dolniki potrafią zmylić wędkarza, który twierdzi, że jego obok stojący kij to to samo. Kiedy natomiast odda się nim rzut powyżej 150 metrów, wiemy za co zapłaciliśmy. 

      

Można takimi kijami machać z całej siły i mamy uczucie, że wrażenia na kijku to nie robi żadnego. W tym segmencie każdą wędkę należało by omówić osobno, gdyż ich konstrukcje różnią się od siebie znacząco. I tak DEGA Masterpiece
jest tak sztywna, że łowienie nią bez specjalnych szklanych sygnalizatorów byłoby trudne. Inną konstrukcją jest Century Compresor WR300, to dwuczęściowy kij z dopalaczem w dolniku. Trudno jest porównywać te konstrukcje, dlatego w miarę czasu i możliwości będę testował i zbierał opinie użytkowników wędek z wyższych półek. Charakterystyka tych wędek, najczęściej sprowadza się do oddania długiego rzutu, zaś holowanie ryb staje się na tych kijach udręką. W końcu coś za coś. Jeśli jednak priorytetem ma być odległość rzutów, to bardzo polecam ten rodzaj wędek. Ważną cechą ,która charakteryzuje wędki tego segmentu jest duży ciężar wyrzutowy, który pozwala łowić w dużych falach, ciężkimi ciężarkami (200-300gram) lub wielkimi przynętami.

Kołowrotek
Osobiście nie widzę potrzeby kupowania najdroższych kołowrotków o stałej szpuli, lecz dobry multiplikator w wprawnych dłoniach ma już sens. Wspaniałe artykuły na temat rzutów multiplikatorem można znaleźć tu .


Źródło Google         Źródło Google Daiwa       Źródło Google Abu

Jest jeszcze inny rodzaj kołowrotka, który pochodzi z  Australii firmy Alvey. To bardzo popularny kołowrotek do surfcastingu, ale nie w Europie. Osoby, które pamiętają jeszcze słynne radzieckie "katuszki" wiedzą jak daleko się nim rzuca.

Źródło Alvey              Źródło Alvey


Postaram się zdobyć  jakiś egzemplarz do testów. Bardzo mnie ciekawi jak sobie poradzi Alvey w długościach rzutu, bowiem średnica szpuli niektórych modeli dochodzi do 20 cm. Łowią nim dzieci i ludzie w podeszłym wieku, a jego prostota i wytrzymałość na warunki plażowe wzbudza ciekawość. Utrudnieniem kołowrotków Alveya jest brak mechanizmu układania żyłki, trzeba robić to samemu podczas zwijania. Drugą niedogodnością jest sposób , a raczej miejsce mocowania kołowrotka , które jest na samym końcu dolnika wędziska. Tymi kołowrotkami łowi się pół życia i ciągle się nadają do wędkowania!


Żyłka
Dla tego rodzaju zestawu konieczne jest stosowanie żyłek konicznych lub żyłek z przyponem strzałowym.

 Bardzo ważna jest jakość żyłek, oraz sposób ich nawinięcia i wysokość nawoju na szpulę kołowrotka. Tematyce żyłek do surfcastingu poświęciłem odrębny rozdział, który można przeczytać na www.CwanaRyba.pl  w artykule pod tytułem ŻYŁKI DO SURFCASTINGU .  Plecionek do dalekich rzutów nie radzę stosować, gdyż zarzuca się nimi bliżej i po dłuższym czasie stają się podatne na splątania podczas rzutów. Średnice żyłek i ich proporcje są znacznie większe niż przy stosowaniu z zestawami grupy drugiej. Dla przykładu podam iż żyłka strzałowa może być nawet średnicy od 0.70mm do nawet 1,2mm, a żyłka główna 0.30-033mm.

Żyłka do przyponu strzałowego        Żyłka

Rękawica lub naparstek
Przy tak dużych obciążeniach podczas rzutów tym sprzętem nieodzowna staje się ochrona przed uszkodzeniem skóry w okolicach opuszki palca trzymającego żyłkę.

Ciężarki
Można stosować już ciężarki cięższe niekoniecznie z wąsami, wszystko zależy od techniki i warunków łowienia.

Haczyki
W przypadku tak silnych wymachów i sztywnych wędek haczyk powinien być ekstremalnie gruby z zadziorami i wielkim uszkiem, wszystko po to by nie przeciąć przynęty podczas rzutu. Posiadacze świeżo co nabytych sprzętów do ekstremalnego rzucania, są często zaskoczeni gubieniem przynęt podczas rzutu. Zaleca się zakładanie przynęt o mniejszych gabarytach np. dendrobena, a nie rosówka. W niektórych przypadkach zaleca się stosowanie taśm rozpuszczalnych PVA do owijania robaków lub innych delikatnych przynęt. Taśma taka skutecznie chroni przynęty przed zerwaniem podczas siłowych rzutów. Tematyce zrywania przynęt i zastosowania Taśm PVA w surfcastingu poświęciłem odrębny rozdział, który można przeczytać na www.CwanaRyba.pl  w artykule pod tytułem SURFCASTING I TAŚMA PVA.

Klipsy i inne systemy
Raczej ciężko przy tym sprzęcie obyć się bez pomocy klipsów. Zaczyna być ważne jak i w którą stronę klipsy są zakładane. Metodą prób i błędów dobieramy umieszczenie klipsów i długości przyponów, trudno tu o konkretne przykłady i ma na to wpływ również styl i technika rzutów.


Klipsy zawiasowe.   Klipsy zaciskowe dwu-członowe

Karabińczyki , agrafki, kółeczka łącznikowe.
Tu należy zadbać o jak najlepsze jakościowo karabińczyki , agrafki, kółeczka łącznikowe. Proszę nie żałować pieniędzy i kupować sprawdzone pod kątem wytrzymałości akcesoria. Warto zamontować nieco większy karabińczyk lub agrafkę niż odwrotnie. Ryby i tak na to uwagi nie zwracają ,a bezpieczeństwo podczas rzutu jest większe. Jako przykład podam, że podczas rzucania techniką z półobrotu kijem Masterpiece, i ciężarkiem 180 gram zdarzało mi się rwać żyłkę 0,80 mm!

Buty, spodnio buty, ubranie
Furorę zrobiły ostatnio lekkie buty ze specjalnej pianki PV z wyjmowaną skarpetką. Buty tanie z dwuletnią gwarancją, bardzo lekkie i ciepłe. Osobiście jestem przeciwnikiem wchodzenia do morza w spodnio butach w celu dalekich rzutów. Oddanie dalekiego i poprawnego rzutu będąc w wodzie po biodra robi się niemożliwe. Brak pełnej swobody ruchów i niestabilne podłoże pod nogami, skutecznie przeszkadza w oddaniu dalekiego rzutu.


Brodzenie w wodzie  Dalekie brodzenie 

Były również przypadki utonięć wędkarzy, którzy nierozważnie wchodzili zbyt daleko w morze. Same jednak spodnio buty są doskonałym sposobem, by na większej fali ustrzec się przed zamoczeniem i mieć większy komfort brodząc przy samym brzegu w celu podebrania ryby. Brzeg plaży potrafi się zmienić w jeden dzień tak bardzo, że warto mieć kilka wariantów obuwia. Często łowiąc w pobliżu kanału jamnaskiego, byłem zdziwiony przemianami linii brzegowej jakie następowały w przedziale kilku dni.
 
Ryzykowne wędkowanie w morzu   Ryzykowanie życiem   Odważne wedkowanie




Surfcasting technika łowienia.






Leszcz złowiony w morzu  Leszcz morski

Wszystko zależy od tego jak wygląda morze i jakim dysponujemy sprzętem. Zawsze przed wyjazdem sprawdzam  prognozę pogody na 24 godziny przed łowieniem. Sprawdzanie prognozy na dłużej niż 24 godziny jest pozbawione sensu, gdyż prawdopodobieństwo trafienia synoptyków jest małe. Dodatkowo już przed samym wyjazdem oglądam obraz z kamery internetowej w celu sprawdzenia zgodności prognozy ze stanem rzeczywistym. W moim przypadku jest to kamera z Mielna, która pokazuje obraz nawet w nocy. Dobrze jest również zapoznać się z ukształtowaniem linii brzegowej, oraz kształtu dna i układu rew z aktualnych zdjęć satelitarnych.

Obraz łowiska z satelity.  Obraz  łowiska

Zacznę od wędkarzy z grupy sprzętu pierwszego, najczęściej osoby te łowią tylko na jedna wędkę, za przynęty służą czerwone robaki. Jeśli chcemy wędkować w pobliżu innych wędkarzy, najpierw zorientować się trzeba, w którym kierunku jest uciąg wody, jeśli nie umiemy tego zauważyć dobrze się spytać ludzi, którzy już wędkują.

Tak lekkim sprzętem dobrze jest stanąć na skraju, tak by zestaw znoszony był w miejsce gdzie już nikogo z wędkarzy nie ma. Wszystko po to by uniknąć splatana zestawów znoszonych przez fale i prąd wody. Przy większych falach łowienie staje się tym sprzętem prawie udręką. Co można zrobić by wędkowanie było łatwiejsze? Najważniejszy jest kształt ciężarka, a nie jego waga, jeśli jest to kropla lub kula to przy większym wietrze zestaw będzie znoszony w kilka minut! Należy wtedy użyć kształtu piramidy, stożka lub lekkiej wersji ciężarka z wąsami. Jeśli takich ciężarków nie mamy, to można wąsy do ciężarka dorobić z grubej żyłki, lub w ostateczności sklepać ciężarek kamieniem na kształt odwróconej piramidy. Istotną sprawą jest rzucanie lekko pod prąd wody. Po zarzuceniu jak najszybciej zniwelować luz żyłki jaki powstał podczas rzutu i róbmy, to przy maksymalnie podniesionej wędce. Wędkę wkładamy w rurkę lub inny rodzaj zamocowania, tak by kij stał pionowo. Cały czas żyłka powinna być naprężona, by wędka lekko się przygięła. Gdy kij przez cały czas potrafi być tak ugięty, to dobry znak. oznacza to, że ciężarek się zakotwiczył na dnie na jakiś czas. Starajmy się rzucać tym sprzętem przed pierwszą rewę, tam widać ciemny pas wody, to najgłębsze miejsce i tam najłatwiej jest łowić ryby, a ciężarek w tym miejscu najmniej znoszony jest przez prąd wody.

Prawidłowe zakotwiczenie ciężarków   

Brania najczęściej widać po drganiu szczytówki i jej późnym wyprostowaniu się. To znak, że ryba już jest można ja zaciąć i holować do brzegu. Najczęściej tak wygląda branie leszczy, płoci, okoni, świnek i fląder. Gdy łowimy jednak na ciężarki owalne lub okrągłe to naprężenie kija do jakiegokolwiek przygięcia go jest trudne. Brania są wtedy nieco mniej widoczne. W przypadku węgorza, troci i łososia brania są  bardzo sygnalizowane, nawet z wciągnięciem wędki do morza włącznie!

Gdy nad brzegiem jesteśmy sami, a są spore fale to możemy tak lekkim zestawem łowić jak w rzece. Rzucamy pod prąd i pozwalamy by woda toczyła nam zestaw po dnie, a my przemieszczamy się razem z nim. Czasem jest to jedyna metoda by dać rade wędkować w większych falach sprzętem do tego mało przystosowanym. Dobrym sposobem na łowienie w większych falach jest zarzucenie zestawu za pale falochronu, tam rozbite fale nie wywierają takiego naporu na zestaw i dłużej go tam przytrzymamy. Jednak takie łowienie to ryzyko zaczepienia zestawu o falochrony. Pamiętajmy o zabraniu zapasowych akcesoriów, haczyków, przyponów czy ciężarków. Nad morzem spotkamy się z nową nieznaną nam metodą połowu. Szybko coś urwiemy, zgubimy lub przerobimy.

Wędkarze ze sprzętem drugiej grupy łowią już najczęściej na dwie wędki. Jest to sprzęt mocniejszy i można pokusić się o zarzucenie jednego zestawu za rewę, a drugiego przed lub na rewę. W praktyce jednak na brzegu jest już więcej wędkarzy i jeśli widzimy, że ktoś łowi ryby to rzucamy w podobne odległości. Gdy jednak  w pobliżu nic się nie dzieje, to warto spróbować na innych odległościach, lub zmienić przynętę z robaka na fileta lub odwrotnie. Często fale wyrzucają drobne rybki na brzeg i można znaleźć świeżego fileta. Gdy większość wędkarzy w tym samym czasie łowi na robaki z myślą o leszczu, a go w pobliżu nie ma, zamiana przynęty może okazać się złotym środkiem i złowimy smacznego Turbota, węgorza lub flądrę. U większości wędkarzy można zobaczyć tendencję do usilnego zakotwiczania ciężarka w jednym miejscu. Jest to wygodne, ponieważ nie trzeba często przerzucać wędek. Osobiście wolę jedną wędkę mieć możliwie stabilnie zakotwiczoną, a drugą przetaczającą się po dnie. jest to trudne do zrealizowania, gdy w pobliżu jest większa ilość wędkarzy.

        


W tej grupie łowiący mają już najczęściej spore doświadczenie, warto ich podpatrywać i się uczyć. Stosowane są różne systemiki przyponów, od najprostszych do bardziej skomplikowanych. Zalecam na początek stosowanie prostych rozwiązań. Należy bardziej się skupić na tym, by  przynęta podczas rzutów nie odpadała nam z haczyków. Po pewnym czasie, opracujemy sami swoje sposoby. Nasz pierwszy wyjazd zaplanujmy miejsce, gdzie są często wędkarze np. kanał w Uniesciu, Jarosławiec, Gąski, Orzechowo, Dąbki, Darłówko czy wyspę Sobieszewską, Łazy lub inne znane łowiska. Jako przynęty używa się najczęściej czerwonych robaków. Za najlepsze uważam czerwone robaki wielkości dendrobeny # 2 i 3 zbierane z żużlowej drogi lub zbierane blisko krawężników. Są to robaki wyjątkowo twarde i wytrzymałe, trudno je zgubić podczas rzutu. Na haczyk zakładamy ich kilka, i to tak, by ostrze i grot haczyka było odsłonięte. Dobrą metodą na utrzymanie robaka to założenie najpierw jednego białego robaka jako stoper, następnie zapełnienie haczyka czerwonymi i na koniec znowu stoper w postaci białego robaka.

 

Gdy są już kłopoty z pozyskaniem czerwonych robaków (pora zimowa) kupuję dendrobene #2 i #3 na dwa tygodnie przed planowanym wyjazdem. Trzymam je w piwnicy, aby się zestarzały. Dzięki temu tracą nieco wody i są bardziej wytrzymałe. Zdarzyło mi się kiedyś po drodze na ryby kupić bardzo świeże dendrobeny. Finał tego był taki, ze robiłem cuda by dało się nim rzucić na odległość 60-80 m! Od tamtej pory starannie dobieram przynęty. Pamiętajmy, że ptactwo również poluje na nasze robaki, dalsze oddalenie się od otwartego pudełka z robakami grozi zjedzeniem ich przez ptaki.

Dysponując już takim sprzętem, możemy łowić podczas silniejszych wiatrów, jeśli nie na dwie to choć na jedną wędkę. W sytuacji gdy wydaje się, że wiatr i fale są za duże by na głębokości 1 lub 2 metrów mogły żerować ryby, radzę jednak spróbować. Wiele razy miałem przypadki doskonałych brań nawet przy sile wiatru 10m/s i to co ciekawe, ryby brały na samej rewie! Nie słuchałbym opinii o wiatrach wschodnich, czy południowych, wiele dużych ryb złowiłem, gdy wiało z tych kierunków. Największe leszcze złowiłem podczas flauty, która również cieszy się złą opinią.

    

Są czasem sytuacje, gdy na plaży łowi tylko jedna osoba lub garstka wędkarzy, a pozostała reszta tylko patrzy. Nie umiem tego wytłumaczyć, ale wydaje mi się, że nie zależny to od przynęty, przyponu, czy grubości żyłki. Raczej zwróciłbym uwagę na to jak daleko biorą ryby i czy ma to związek z pobliskim kanałem lub ujściem rzeki do morza. Są głębsze dołki w pobliżu pierwszej rewy w których gromadzą się większe ławice leszczy czy płoci. Warto nauczyć się odnajdywać takie miejsca. Tak bankowe miejsca są jednak nie stałe, morze po większym sztormie zmienia wygląd dna tak bardzo, że aż trudno w to uwierzyć.

Oglądając daty i godziny zdjęć ze złowionymi rybami zauważyłem większą liczbę brań rano niż wieczorem (leszcz). Największe sztuki brały między 10 rano, a 13 w południe. Magiczna godzina jesieni to 10 rano, a zimą 12 w południe. Latem okres brań rozciąga się na całą dobę. Dane te jednak miały swoje odstępstwa, które cieszyły oko i żołądek.

Na plażę rzadko jeździ się samemu, jest więc okazja na eksperymenty. Gdy nic się nie dzieje, to nie ma sensu mieć zarzucone wszystkie wędki na tą samą przynętę lub odległość. Widziałem już złowione leszcze na miniaturowe twisterki zakładane jako robaki, by móc dalej rzucić w silnym wietrze. Pamiętam jak pewnego dnia kilkunastu wędkarzy łowiło w okolicach pierwszej rewy, która oddalona była jakieś 100 metrów od brzegu. Po kilku godzinach bezrybia na plaży pojawia się wędkarz, który posiada sprzęt pozwalający zarzucić góra 20-30 metrów. Po chwili widzimy jak wyciąga kilowego okonia, po chwili drugiego...no i wędki poszły w ruch. Ciekawe ile takich okoni w tym dniu pływało pod naszymi nogami?

Łowiąc sprzętem z trzeciej grupy otwierają się nowe możliwości. Najważniejszą cechą tej grupy jest dla mnie odległość na jaką można zarzucać.  Udaje się osiągać odległości rzędu 130 metrów, a nawet 180 metrów z wejściem do wody i silnym wietrze południowym. Gdy ryba bierze przed rewą lub na niej, to łowię tylko tam. Są jednak przypadki, gdzie większość łowiących do pierwszej rewy nie ma brań, wtedy staram się wykorzystać możliwości mocnych wędzisk zarzucając jak najdalej. Bardzo często okazuje się, że ok 30-50 metrów za rewą są ryby.. Lubię takim sprzętem łowić w bardzo wietrzne dni, gdy inni muszą rezygnować. By dojechać na łowisko muszę pokonać blisko 100 km, więc nie muszę się martwić, że zmieniające się warunki na morzu spowodują nieoczekiwane zakończenie łowienia.

Moim zdaniem nie ma sensu na ślepo rzucać zawsze jak najdalej, to w końcu nie olimpiada sportowa. Zrobiłem w sierpniu eksperyment. Pomógł mi w tym miejscowy wędkarz, z którym się dobrze znam. Łowiliśmy od kilku dni niewielkie leszcze, brały około godziny 15 do mniej więcej 17. Łowiliśmy przed pierwszą rewą, postanowiłem następnego dnia zmienić taktykę i zmontowałem zestawy do bardzo dalekich rzutów. Mój znajomy zarzucał tam, gdzie zwykle, czyli przed rewę, zaś ja rzucałem ile się dało. Finał był taki , że ja złowiłem na tą samą liczbę wędek co kolega cztery leszcze, a on osiem sztuk! Podczas dni, gdzie wieje silny wiatr od południa (morze wtedy przy brzegu jest spokojne) i jest możliwość bezpiecznego wejścia w spodnio butach na pierwsza rewę, oddać można takim zestawem rzuty rekordowo dalekie.

Posiadanie takich wędek zmusza do korzystania z żyłek konicznych, odradzam stosowanie wszelkiego rodzaju wiązanych przyponów strzałowych. Prędzej czy później skończyć się to może uszkodzeniem przelotki przez węzeł. Najczęściej węzeł wybija wkład przelotki z jej ramki, a nawet potrafi zniszczyć przelotkę nieodwracalnie. Wytrzymałość tego sprzętu daje możliwość stosowania większych ciężarków i większych przynęt oraz wymyślnych systemów. Jeśli ktoś próbował zarzucić 15 cm żywcem, wie jak trudno jest osiągnąć zadowalające odległości. Istotną rzeczą jest solidność konstrukcji, która daje gwarancje długowieczności i niezawodności. Dla osób uczestniczących w zawodach ekwipunek taki daje olbrzymią przewagę i elastyczność działań zwiększających szanse wygrania imprezy. Dobrym przykładem są zawody darłowska plaża 2007 i 2009, gdzie wielu zawodników zmuszonych zostało do opuszczenia nocą swych stanowisk z powodu silnego wiatru. Dużą wygodą jest możliwość zarzucania daleko bez konieczności wchodzenia do wody. Mając możliwość łowienia daleko za pierwszą rewą odkrywamy, że panują tam inne warunki i zestaw nie jest znoszony przez prądy morskie, wręcz przeciwnie czasami jest wchłaniany w kierunku morza. W tym momencie trzeba opisać pewne zjawisko, które często obserwuje. Gdy na brzegu łowi większa ilość wędkarzy, którzy skupiają się wokół np. ujścia kanału lub rzeki i teren zaczyna być zagęszczony wędkami napotykamy problem. Otóż większość łowi przed pierwszą rewą w dołku i ich zestawy zachowują się inaczej niż tych, co łowią daleko za rewą. Jedne zestawy są ściągane szybciej, drugie wolniej finał potrafi być jeden-splatane żyłki i przyponu! Sztuką jest umiejętne obserwowanie warunków panujących nad i pod wodą. Często w takich sytuacjach stosuję dopasowanie się do ogółu. Jeśli ktoś z sąsiadów ściąga i przerzuca zestaw, robię to samo. Na plaży trzeba obserwować nie tylko swoje zestawy, trzeba patrzeć jak zachowują się wędki innych. W tej sytuacji mamy więcej do stracenia, bo jeśli poplączemy swoją żyłkę koniczną lub ją uszkodzimy, to my mamy problem, a nie sąsiad, który stosuje tradycyjną tańszą żyłkę.



TEKST JEST W CIĄGŁYM PRZYGOTOWANIU I POPRAWIANIU.

Komentarze  

 
#7 marian 2017-05-26 22:51
ja dopiero oglądam jaki sprzęt kupić na plaże irlandi wybór jest wielki ale doświadczenie żadne i co tu robić ? pomocy
 
 
#6 Pablo 2014-08-20 08:37
Witam bardzo dobry opis najlepszy jaki znalazem w necie.Zakupiłem już sprzęt Wędka Grauvell Titan Surf V 4.20m do tego dobra żyłka i przypłon strzałowy kołowrotek OKUMA AXEON AX2 V2 60 i wyruszam do Władysławowa może ktoś sie wybiera dzisiaj,jestem początkującym surfcartingowce m i dobrze było by na miejscu kogoś ciekawego spotkać bardziej doświadczonego, który poradzi i podpowie co nie co,pozdrawiam wszystkich doświadczonych i mniej doświadczonych ......
 
 
#5 Robert 2014-02-10 23:45
Zapraszam na forum www.cwanaryba.pl z takimi pytaniami, chętnie udzielimy informacji. Wracając do pytania nic nie złowiliśmy. Wybieramy się znowu w tą środę. Zapraszam również do naszej umawialni, tam można uzgodnić wspólne wyjazdy.
 
 
#4 Jarek 2014-02-10 21:41
Witam Panowie,zlapali scie jakies rybki na morzu podczas naszego ostatniego spotkania w niedziele przy kanale w Uniesciu.Wielki e pozdro :)
 
 
#3 Robert 2014-01-20 08:14
Podczas zimy ryby w morzu również biorą z brzegu.
 
 
#2 Arek 2013-12-13 12:44
Świetny artykuł, kapitalne zdjęcia. Powiedz mi jeśli chcesz co łowicie na plaży w okresie kiedy są na plaży czapy lodu ( to zdjęcie z tripodem i sankami ), bo ja z doświadczenia wiem, że w takich warunkach przy brzegu nie ma ryby.
 
 
#1 Kamil 2013-12-12 11:18
Świetny art. . Wybieram się do Dąbek i mam pytanie: W okolicy są jakieś ciekawe miejsca by połowić z plaży? Jakie przynęty warto stosować. O Zestawy nie pytam bo co nieco liznąłem. :))
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Powrót Surfcasting SURFCASTING